czwartek, 19 stycznia 2012

Ciekawe...

Zdarzyło mi się kiedyś pisać o tym, że szczęście nie zależy od czynników zewnętrznych (z tego, co pamiętam niejednokrotnie). Dziś jednak widzę, że twierdzenie to koniecznie trzeba zaopatrzyć w dodatkowe wyjaśnienie.
Dlatego, że warunki zewnętrzne mogą mieć na nas kolosalny wpływ. Poczucie komfortu fizycznego i psychicznego wynikające ze świadomości, że mam swoje własne miejsce na tym świecie, gdzie jestem potrzebny, szanowany i akceptowany, może być niesłychanie pomocne, jeśli nie konieczne, by wzrastać.

Miłość, zaufanie, wiara... brzmi sztampowo... nieco górnolotnie?
Być może, ale dziś wyraźnie widzę, że gdybym nie spotkał ludzi, którzy pozwolili mi ich doświadczyć, nie dokonałaby się we mnie zmiana. A gdy spojrzę wstecz, to dostrzegam, jak często gościły w moim życiu. Co ciekawe, wtedy ich nie dostrzegałem.
Pragnę pisać o nich jak najwięcej...

POBUDKA 2

 Minęły już 2 lata od pierwszego wpisu i zdarza mi się, raz na jakiś czas, dokonywać pewnej rewizji wpisów. Niekiedy, czytając, zastanawiam się skąd przyszły mi do głowy takie głupoty, nie mówiąc już o pisaniu ich na blogu ;) Ale chyba właśnie o to chodziło i mam nadzieję, że za jakiś czas o tym wpisie pomyślę podobnie.

Nadszedł czas na zmiany...
Jeszcze dokładnie nie wiem jakie, ale moje życie się zmieniło, więc blog też może ;)
I skoro trudny czas, który przeżywałem zaowocował wieloma wpisami, to dlaczego czas, gdy życie daje mi tyle radości miałby przejść bez echa.

Rok 2011 okazał się przełomowy - choć liczba wpisów w tym czasie może świadczyć o czymś zgoła odmiennym.
Sam jeszcze nie wiem, jak o tym wszystkim pisać, ale czuję, że bardzo chcę się tym dzielić. Na zewnątrz - zmiany to: nowy dom i nowa praca. A wewnętrznie... nawet nie wiem od czego zacząć, ale głównie terapia.