Złamań – brak. Mówią, że będę żył. Przynajmniej 4 tygodnie, bo później zdejmują mi gips i nikt nie wie, co to będzie ;) A tak na poważnie, to rekonwalescencja przebiega całkiem nieźle. Zgłębiam tajniki kinezyterapii (to taka metoda fizjoterapii), regularnie wykonując ćwiczenia synergistyczne kontralateralne i ipsilateralne. Mam nadzieję, że nadążacie...
Mówi się, że „podróże kształcą” , ale chyba ktoś zapomniał dodać, że choroby jeszcze bardziej ;)
